Zapłacą czy zapłacimy?

Czy zapłacimy wszyscy za długi podmiotów zarządzanych przez byłego prezesa PZBad?

W związku z napływającymi do biura Polskiego Związku Badmintona wezwaniami do zapłaty długów, zaciągniętych przez podmioty zarządzane przez byłego prezesa Marka Zawadkę, zdecydowaliśmy się podać do informacji publicznej fakty dotyczące kolejnych zobowiązań.

Nie jest tajemnicą, że nasza sytuacja finansowa jest ciężka i wymaga jeszcze bardzo dużo pracy i wytrwałości, aby dojść do porozumienia z wierzycielami oraz uregulować zobowiązania. Mimo tych trudności nie mogliśmy zaniedbać podstawowych celów, jakimi są: zapewnienie jak najlepszych warunków do treningu dla kadry narodowej oraz kadr juniorskich, finalizowanie wyjazdów reprezentantów na turnieje polskie i zagraniczne oraz działania związane z upowszechnianiem naszej dyscypliny wśród różnych grup społecznych. Dodatkowo też udało nam się zatrudnić doświadczonych  trenerów z Korei, których zadaniem jest podniesienie poziomu sportowego reprezentacji. Tych założeń nie udałoby się spełnić bez pomocy Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz Polskiego Komitetu Olimpijskiego, którzy od początku uwierzyli w nasz projekt rozwoju badmintona w Polsce i wspierają nas w jego realizacji.

Po grudniowych wyborach, w trakcie których zostały wybrane nowe władze PZBad, nastąpiła skrupulatna weryfikacja zobowiązań związku. W wyniku czynności sprawdzających wyszło na jaw wiele nieprawidłowości, które powstały w trakcie kadencji poprzedniego prezesa, w tym zaciągnięcie nowych kredytów oraz powiększenie zadłużenia PZBad. Ponadto okazało się, że podmioty zarządzane przez pana Marka Zawadkę zostawiły po sobie niezapłacone należności wobec Badminton Europe na niebagatelną kwotę prawie 80 000 zł! Dług wynika z organizacji turniejów odpowiednio w 2015 r. przez Ośrodek Kultury Wzgórze Zamkowe (16 000 euro) oraz w 2017 r. przez Dolnośląski Okręgowy Związek Badmintona (2 500 euro). Niestety europejska federacja scedowała powyższe zobowiązania na  Polski Związek Badmintona, który powierzył organizację wydarzeń podmiotom zarządzanym przez pana Marka Zawadkę.

Kwota ta, biorąc pod uwagę sytuację finansową Polskiego Związku Badmintona, jest ogromna. Konsekwencje braku spłaty zobowiązań mogą dotknąć nas wszystkich: związek, zawodników, kluby. W najgorszym scenariuszu nasi reprezentanci mogą zostać niedopuszczeni do turniejów rangi międzynarodowej, co byłoby katastrofą sportową i wizerunkową dla polskiego badmintona. Jednocześnie informujemy, że podjęliśmy już działania prawne zmierzające do wyegzekwowania powyższych należności.

Mimo wszystko liczymy na to, że ww. organizacje, które doprowadziły do tego stanu, poczują się w obowiązku do uregulowania długu, co pozwoli nam wierzyć w ich intencje polubownego załatwienia obecnej sytuacji.

Comments are closed.